niedziela, 10 maja 2015

Trudne początki ale jest:))



Trochę czasu to zajęło ale podobno najgorzej jest zacząć a później już z górki. Oby i tym razem tak było. Miał już powstać dawno blog na początku na temat farmacji, pracy w aptece, którą uwielbiam, pracy z pacjentem, lekach, dermokosmetykach  ale też o zwykłych kosmetykach, które kupuje nagminnie :PPP a mąż chce mnie z nimi z domu wyrzucić :D  Ale jakoś zawsze brakowało czasu motywacji...Następna zmiana w moim życiu -dwie kreski na teście sprawiły że zaczęłam poszukiwać tematów związanych z <strong>ciążą, kosmetykami dla przyszłych matek jak i dla maluszków, co kupić, z czego zrezygnować, lekarze, badania, uciskające ubrania i gdzie coś kupić fajnego i nie drogiego (bo w końcu ważniejsze są rzeczy które będą z Nami przez najbliższe lata np wózek, łóżeczko, materacyk</strong> a to kosztuję)....głowa pęka.  I spędzałam tak czas na przeglądaniu stron ( bo to chyba jedna z atrakcji (prócz książek, nadrabiania seriali zaległych) jak człowiek przykuty do domu w czasie tych nieszczęsnych przeziębień:/) i myśl .....może blog o ciąży? Ale takich tak naprawdę jest mnóstwo i co gorsza niektóre kończą swój  żywot z dniem porodu a to nie o to chodzi  przecież.

A dziś rano obudziłam się z myślą ze mimo że już nie pracuje w aptece ( ale zamierzam wrócić jak mały szkrab i ja się ogarniemy jakoś) tylko odpoczywam w domu zamierzam coś działać...Będzie to blog połączony czyli farmacja, apteka, kosmetyki, rozterki ciążowe i macierzyństwo ale też książki i nauka i co mi tam jeszcze do głowy wpadnie.... a co :) Może podołam.

W tle z RiRi......i zaczynamy:)))



                              Witam serdecznie i trzymajcie kciuki!!!!!!


P.S. Świat bloga jest dla mnie czymś nowym więc proszę o cierpliwość  i wyrozumiałość jak ogarnę to wszystko co, gdzie , kiedy na pewno będzie ładniej:) Obrazków i zdjęć jeszcze nie ma bo jeszcze tak się nie rozwinęłam ale wszystko z czasem:)))

Szaruś:))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz