(zdjęcie prywatne)
Co to za dziwne a zarazem cudowne uczucie widzieć codziennie 24 godziny na dobę tę mała istotkę, która jest od Ciebie uzależniona....mleko, przewijanie, spacery, lulanie, wielkie 5 złotowe czarne oczy o 3 czy 4 rano....A mimo wszystko człowiek nie wyobraża sobie, że może nie być obok tej istotki.
Mimo wszystko udaje nam się z Mężem znaleść czas na chwile dla Siebie, rozmowy, przytulanie, wspólne kolacje i obiady ( w domu oczywiście).
Za nami wizyty przemiłej i przesympatycznej położnej (dwie na razie), pierwsza kąpiel, pierwszy spacer ( Adamex York świetnie się sprawdza), odwiedziny Babć i Dziadka oraz wizyta u prababci.
Bycie Matką jest cudowne....mimo że chętnie bym pospała całą noc bez budzenia się ale jak na razie nie mogę narzekać bo Maksio budzi się w nocy tylko raz na karmienie...w ciągu dnia częściej domaga się bliskości, przytulania, noszenia i dużej ilości jedzenia:))) A karmienie piersią stwierdzam jest fantastyczne, ze względu na bliskość jakie ma się z dzieckiem....uwielbiam patrzeć jak mój mały skrzacik je:))
Szczerze mówiąc nie podejrzewałam się,że bycie matką może mnie tak uszczęśliwiać. Jednak dużo prawdy w tym że dziecko zmienia życie o 360 stopni:)))
( zdjęcie prywatne)
Pozdrawiamy
Szaruś i Maksio

