wtorek, 12 lipca 2016

Testujemy nowe pieluszki Pampers

Gratulacje – do udziału w projekcie Pampers wybraliśmy właśnie Ciebie!

(zdj.własne)
takie słowa przeczytałam  pod koniec czerwca w wiadomości od trnd.pl 
Zostaliśmy wybrani do testowania nowych pieluszek Pampers  Active Baby-Dry z trzema kanalikami. 
Kilka dni po e-mailu dostaliśmy paczkę wysłaną kurierem a w niej paczka nowych Pampersów i 15 próbek z dwiema pieluszkami Pampers Active Baby-Dry w rozmiarze 4 do rozdania znajomym mamom z maluszkami, aby i one mogły sprawdzić nowe pieluszki i ich zalety. 

Tak więc rozdaliśmy próbki i czekamy na opinie mam a sami tez sprawdzamy nowe pieluszki. Na razie jesteśmy bardzo zadowoleni i mam nadzieje ze się to nie zmieni.

Pieluszki są miłe delikatne w dotyku nie drażnią delikatnej skóry dziecka. To ważne bo w końcu prawię się z nimi nie rozstaje Maks:) Nie pojawiło się żadne uczulenie :) to cieszy. 

Zobaczymy jak będzie po całej paczce bo dopiero zaczęliśmy niedawno.

P.S. w wolnej chwili postaram się zrobić im test chłonności. Oczywiście się z Wami podzielę informacja jak wypadł i zdjęciami oczywiście.

Pozdrawiamy wszystkich testujących:)) 
Oczywiście jest i główny testujący który czuwa nad każdym etapem:)))

Szaratki:)

piątek, 10 czerwca 2016

Tajemnicze FAS



Po dłuuuugiej przerwie w pisaniu wracam....z tematem który mnie bardzo poruszył należącym w Polsce do tematów TABU ...FAS czyli płodowy zespół alkoholowy....
Są to najcięższe zaburzenia rozwoju dziecka które są wynikiem picia ALKOHOLU w CIĄŻY.  
Dla mnie osobiście jest to hard core, największa głupota....

Ważne i o czym trzeba mówić,że nie tylko picie w ciąży może mieć wpływ na to czy dziecko będzie chorowało na FAS ale też lata przez ile matka piła, picie ojca czy nawet historia alkoholowa rodziny od strony ojca i matki....Weźcie to pod uwagę w momencie jak staracie się o dziecko....

Ostatnio trafiłam na kilka artykułów na ten temat i temat niestety jest mało ogarnięty...ludzie nie chcą pomagać, zwracać uwagę matkom w ciąży jak widzą, że ta pije bo boją się o siebie.... Nawet podobno lekarze nie zwracają uwagę kobietą bo uważa się ze to wchodzenie w życie kogoś z buciorami....A kto zadba o te małe istoty które niestety za głupotę matki będą płacić całe życie.....

Warto zadać sobie tez pytanie dlaczego przyszłe matki piją,....np nastolatka w ciąży bo czuję się zagubiona brak jej pomocy od strony rodziców zainteresowania, brak pomocy od strony szkoły a w konsekwencji brak kontynuacji nauki a później brak pracy, kasy...no i wiadomo jak to się kończy jak nie ma pomocy.
Kolejna grupa pijących to osoby z przeszłością które były bite, naśmiewane, zgwałcone itp....które nie radzą sobie z emocjami, problemami.
Są też matki wykształcone które w ten sposób rozładowują stres, emocje, problemy, samotność.....

Pamiętajcie,że sięganie po małe piwko, kieliszek wina a tym bardziej wódkę  na początku czy na końcu ciąży nie rozwiąże Waszych problemów a tym bardziej je skomplikuje... skomplikuję życie Waszego nienarodzonego jeszcze dziecka....

Dzieci takie: są niskie, małe,szczupłe,  mają małe główki i szeroko rozstawione oczy,opadające powieki, zadarty i krótki nos, wąska dolna wargę, krótka szyje, anormalność stawów i kości;
wolniej się rozwijają fizycznie i psychicznie, mają problemy z OUN (ośrodkowym układem nerwowym), zaburzenia w odczuciu bólu, pragnienia, czucia, zaburzenia poczucia własnego ciała w przestrzeni, nieprawidłowe odczucia wzrokowe, słuchowe, dotykowe, smakowe, węchowe........
Zaburzenia uwagi, koncentracji, problemy z pamięcią i nauką......wymieniać dalej???Trochę tego jest dla osób zainteresowanych tematem polecam poczytać....odechciewa się picia!!!!!!!!!!!

Człowiekiem który zaangażował się osobiście w pomoc jest dr Krzysztof Liszcz lekarz psychiatra, który razem z żoną adoptowali dzieci z FAS. Brawoo!!!! Prosimy o więcej takich ludzi:)

W Polsce w Centrum Psychologicznym  ITEM w Żywcu, Poradni Aksjomat w Torudniu i Centrum Diagnostyki FAS w Krakowie  to miejsca gdzie znajdują się specjaliści i lekarze którzy pomagają i diagnozują FAS.

To tyle z mojej strony....mam nadzieję,że następnym razem każdy się zastanowi zanim sięgnie po alkohol......czy to matka czy ojcie.

piątek, 1 stycznia 2016

Moja nowa fascynacja...chusta

Witamy witamy w Nowym 2016 Roku

zdj prywatne:))

Dziś o czymś co zafascynowało mnie kilka dni przed porodem a mianowicie chustowanie.

I dzięki Kasi która pożyczyła mi swoją chustę i swoje nosidełko wciągnęło mnie to.
Zaczęliśmy się motać po konsultacji ortopedycznej stanów biodrowych.Ze względu na położenie młodego w brzuchu i informacje od lekarza o stosowaniu tzw ułożenia na żabkę które właśnie jest wykorzystywane w chustach.

Robiąc zakupy w Ikei z mężem i młodym w wózku zauważyliśmy kilka dziewczyn z dzieckiem w chustach i wtedy zobaczyłam to co sprawiło że uznałam ze muszę się nauczyć wiązać chustę....ta bliskość z dzieckiem, kiedy ono czuje Twoje ciepło, bicie Twojego serca i jesteś cały czas koło niego a mimo to masz wolne dwie ręce i możesz coś zrobić w domu i koło siebie.

Początki były  różne lepiej szło mi z nosidełkiem ale ono powinno być stosowane dopiero od momentu kiedy dziecko potrafi siedzieć wiec musieliśmy wrócić do chusty.
i zaskoczyliśmy udało się idealnie prawie pierwsze wiązanie tzw kieszonkę, dzięki któremu udało się odciążyć trochę mój kręgosłup nie nadwyrężając kręgosłup młodego.

Poniżej zdjęcie ukazujące jak w chuście zachowują się nóżki i kręgosłup dziecka w zależności od wieku.

(zdjęcie pożyczone od budującamama.pl)


Tym jak ułożone jest dziecko w chuście lub odpowiednim nosidełku różni się od tzw wisideł gdzie dziecko wisi a kręgosłup jest prosty.

Rodzaje chust

1. wiązane tkane- waga dziecka od 0-ok 30 kg nawet czasem, mogą być  tkaniny 100% bawełniane, bawełniane z dodatkami ( jedwab,len, konopie, wełna, kaszmir,bambus,wiskozy bambusowej, ramii), wiskozy bambusowej i lnu
2.  wiązane elastyczne -waga dziecka od 0-13 kg, dzianiny 100 % bawełniane
3. kółkowe- waga dziecka 0-15 kg, materiał jak przy wiązanych tkanych

Najwięcej możliwości wiazania dziecka ma wiazana tkana.

Są też różne długości chust od 2,7 do 5,6 m. Należy dobrać długość chusty od rozmiaru noszonego ubrania najlepiej to oddaje potrzebną długość chusty. W zależności od długości chusty można robić różne wiązania.

To tak krótko na ten temat....Jak rozszerze swoją wiedze w tym temacie to naskrobię coś:))

pozdrawiamy z chusty:)
Szaruś i Maksio

środa, 30 grudnia 2015

Podsumowanie 2015

(zdj:http://tapety.joe.pl/tapeta/artystyczne/inne/piekne-sztuczne-ognie.jpg)


No i nadszedł czas kiedy żegnamy stary rok 2015 i witamy nowy 2016.
Czas na podsumowania. 

Dla mnie ten rok był super....zaczęło się od stycznia moich urodzin a kilka dni później od pozytywnego testu i tych cudownych dwóch kresek na nim....
To był piękny początek roku.
Następnie nadszedł czas zastanowienia się nad życiem, jak przeorganizować swoje tak tak w końcu czas nadszedł aby pomyśleć o swoim życiu a dokładnie Naszym ...Moim, Męża i małego Groszka wtedy.
Była to rewolucja dla mnie bo zazwyczaj wszystko ustawiane było pod Babcie i jej potrzeby i reszty domowników, nasze schodziły na koniec.

Nadszedł czas remontu, przeprowadzki i oczekiwania na Małe Szczęście...kompletowanie wyprawki, zakupy piękny czas, piękny brzusio którego bardzo mi brakuje przyzwyczaiłam się do niego mimo że momentami było ciężko przede wszystkim w to upalne lato...ale to wie może będzie kolejny brzusio kiedyś:))))

I po wakacjach nadszedł ten czas 22 września....pojawił się Maksymilian Nasze największe Szczęście jakie mogliśmy sobie wymarzyć. Nasz prezent ślubny.Nasz Skarb.
Nigdy w życiu nie myślałam że będę wstanie tak oddać się takiej małej istotce, która jest uzależniona ode mnie całkowicie.
I tak minęły 3 piękne miesiące 24 h z Młodym. Na szczęście jest grzeczny i mam nadzieje że mu tak zostanie długoooooo:))))

W sumie cały ten rok został podporządkowany Maksiowi on była najważniejszy. Pojawił się też blog choć na razie lekko kuleje mam nadzieje że uda się aby 2016 obfitował w ciekawe wpisy.


A Wy robiliście już podsumowanie starego 2015 roku?? Jak nie to zostało Wam niewiele czasu....warto zrobić swoje podsumowanie sprawdzić co z tych rzeczy o których marzyliście spełniły się.
Moje spełniły się w 100% i mam nadzieje że kolejne na nowy 2016 rok również się spełnią w całości.

Dlatego na ten Nowy Rok 2016 życzę każdemu aby był to rok pełen spełnionych marzeń, szczęśliwy pełen radości miłości aby każdy mógł powiedzieć za rok o tej porze :tak ten rok był udany dla mnie. Aby omijały Was nieszczęścia i aby dopisywało Wam zdrowie.
Szczęśliwego Nowego Roku :)) Szampańskiego Sylwestra!!!!

Szaruś

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Nowy blog ulubiony...

Hej

dziś szybka informacja o moim nowym czytanym blogu.Młody śpi-odsypia chyba wczorajszą imprezę rodzinną-chrzest:))

Polecam aby w wolnej chwili zajrzeć www.potejstronielustra.pl -blog głównie kosmetyczny jak się reklamuje Ania. Lubie zajrzeć, przeczytać recenzję i popatrzeć na te wszystkie dobroci kosmetyczne które pięknie pachną i pięknie wyglądają a zawsze coś mi się uda znaleźć dla siebie a później się dziwie ze szafka z zapasami kosmetycznymi nie chce się domknąć:)) Napisane prosto, ciekawie i szczerze bez zbędnych farmazonów dla producentów:)) i za to Ani dziękuję bo już nie jeden kosmetyk polecany jest u mnie :)

Świetne do czytanie w czasie nocnego karmienia aby nie usnąć:)) wciąga i najczęściej wracam często do wcześniejszych postów.

Dodatkowo można w rozdaniu Mikołajkowym  ( 6.12-20.12)wygrać kilka świetnych kosmetyków i  śliczny świąteczny kubek ((kocham kubki -już całą szafkę mam w nich a i tak zawsze z zakupów przynoszę coś nowego:))) Świetny zestaw na prezent dla bliskiej osoby lub dla siebie.
Obecnie testuję te słynne woski...już pokochałam choć na razie pachnie u mnie tylko jednym zapachem.

Jeśli ktoś chętny to zapraszam w imieniu Ani:))



Miłego czytania

Pozdrawiamy Szaruś i śpiący mały Szaruś:))

wtorek, 1 grudnia 2015

Leki a karmienie piersią

Dziś temat na czasie bo pogoda coraz bardziej jesienna wieje,pada, szaro buro a w koło wirusy, bakterie, choroby....
Jak karmiąc piersią zażywać leki??

Rodząc dziecko było dla mnie logiczne, że będę starała się karmić piersią jak najdłużej. Na szczęście nie miałam mimo cesarskiego cięcia problemu z pokarmem ani z tym, że mały nie chciał ssać. Wręcz przeciwnie po 2-3 godzinach po cesarce położną przyniosła mi Maksia i spróbowałam mimo małej mobilności przystawić go do piersi i od razu pięknie ssał. Co zostało mu do dziś i mam nadzieje, że długo będę mogła go karmić mimo, że w jakiś sposób mnie to ogranicza. Ale uwielbiam to bliskość z dzieckiem i ten czas kiedy mogę się na chwile wyłączyć.

W związku, że karmię piersią chciałam napisać kilka słów o lekach i karmieniu....Zaczynamy:)

Po pierwsze większość leków można stosować karmiąc piersią. Należy zawsze na wizycie lekarskiej poinformować lekarza, że karmimy naszą pociechę  wtedy lekarz może dobrać dla nas najlepszy i najbezpieczniejszy dla malucha lek.

Polecam stronę Centrum nauki o laktacji http://www.kobiety.med.pl/cnol a tam znajdziecie Laktacyjny Leksykon Leków. Jest on aktualizowany co dwa lata i można sprawdzić do jakiej kategorii ryzyka laktacyjnego wg Prof. Hale'a należy lek (L1 najbezpieczniejsza L5 Szkodliwa).

Jeśli macie chwile warto kliknąć i poczytać Kwartalnik Laktacyjny też dużo cennych informacji i życiowych problemów innych dziewczyn karmiących piersią.
 http://issuu.com/kwartalniklaktacyjny/docs/kwartalnik_laktacyjny_7__3__2015_wr


Po drugie każdy stosowany lek należy skonsultować z lekarzem,farmaceutą lub położną/doradcą laktacyjnym. Nie należy stosować leków na własną rękę. Starać się równocześnie jeśli oczywiście jest taka możliwość ograniczyć leki do minimum - suplementy diety i zioła też.

Po trzecie niektóre postaci leków trudniej przenikają do pokarmu matki np czopki,wziewy, globulki, maści. Warto więc z nich korzystać.

Po czwarte nie zażywać leku w większej dawce niż przepisał lekarz a nawet stosować najniższe dawki. Czasem polecają stosować lekarze leki które są dla dzieci.

Po piąte leki najlepiej podawać zaraz po karmieniu czy przed długą przerwą w karmieniu ( czas nocny czy jeśli dziecko przesypia dłużej w ciągu dnia). Należy ograniczyć karmienie nawet do 1,5 godziny po przyjęciu leku ze względu na jego najwyższe stężenie w tym czasie w mleku.

Ważna w czasie karmienia jest obserwacja czy nie występują działania niepożądane  u dziecka ( wysypka, gorączka, spadek apetytu,biegunka, wymioty ....itp). Natychmiast należy skonsultować się z lekarzem.

Taki skrót mam nadzieje że komuś się kiedyś przyda:))

Pozdrawiamy w ten senny i wietrzny dzień z Maksiem chuściochem:))
Szaruś:)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Czy potrzebna jest instrukcja...??

Witam
znowu niestety po dłuższej przerwie choć mnie to wkurza to mało mogę poradzić na to ale postanowiłam sobie że się będę starała pisać późnymi wieczorami zanim ja usnę a gdy mały już smacznie śpi.Oby mi wyszło.

Ostatnio usłyszałam reklamę w tv jednego z preparatów aptecznych (co za zbieg okoliczności ) o byciu mamą czyli jak dla mnie taka na czasie;) i zdałam sobie wtedy sprawę, że ja nią jestem i o dziwo nie potrzebuję instrukcji obsługi mojego dziecka...Choć czasem mam chwile słabsze jak zresztą Maksio też ,to cieszę się każda chwila spędzoną z Nim...a że jesteśmy 24 godziny razem to momentami się dziwię sobie że daję radę bez pomocy babć, ciotków,wujków oczywiście czasem korzystam z Ojca tegoż dziecka ale na szczęście nie muszę go zmuszać ani prosić specjalnie o to.

Uczę się nowej rzeczy to znaczy staram się nie wkurzać na siebie, że nie posprzątałam, nie umyłam głowy, naczyń, nie poprasowałam i nie zrobiłam tysiąca innych rzeczy ..... Bo wiem że poświęciłam czas osobie która go najbardziej potrzebuję, potrzebuje mojej bliskości, ciepła, zapachu, pokarmu, głosu....I nawet mąż sie nie wkurza że nie zrobiony jest obiad na czas....Dla nas to wymówka aby wyjść z domu na spacer połączony z obiadem. Bo ile można jeść na zmianę chłodne obiady ( tak tak pewnie rodzice doskonale to znają)  a tak to mały ładnie śpi a  My możemy zjeść ciepły i wspólny posiłek:))

Obecnie jesteśmy na etapie skoków rozwojowych jak to mówią ale nie jest źle....najgorsze są zęby i bunt dwulatka podobno:))) Słabiej śpi w dzień, ale w nocy troche nadrabia a ja już nauczyłam sie korzystać ze snu w jego godzinach snu wieczornych i o dziwo się wysypiam choć pobudka o 6 rano czasem sprawia że leże w łóżku i modlę sie aby był to tylko sen ....ale jak się przebierzemy najemy to czas porannych zabaw Maksia jego słodkie pierwsze uśmiechy i walki z ciężką główką sprawiają że mam więcej energii:))

Pozdrawiamy w ten cudnie senny dzień który sprawił że nawet po chleb nie ruszyliśmy się z domu...

 Zdjęcie prywatne z "porannych zabaw"

Szaratki dwie:))