niedziela, 28 czerwca 2015

Wyprawkowo dla Dziecka i Mamy

Witam w jakże piękny dzień....słońca brak, za oknem deszcz, ciśnienie do d..., nic tylko wziaść cały zapas truskawek, książkę i schować się do łóżka:/

Ale my dziś o czym innym niż pogoda a mianowicie w związku z wchodzenie w III trymestr postanowiłam skupić się na wyprawce i zaopatrzeniu siebie i Młodego do szpitala i w części do domu.

Czyli moja mała lista wyprawkowa:))


zdjęcie moje osobiste:)) Rzeczy ze zdjęcia wykonane na zamówienie przez Matka Polka Szyje Polecam :)))

Podzieliłam sobie wszytko na kategorie aby było mi wygodniej.

Szpital
I. Dokumenty

Z tego co wiem a reszty dowiem się po konsulatacji z położna z dokumentów potrzebnych bedą:
-dowód osobisty!!!!!
-badanie grupy krwi oryginał-dodatkowo ze względu na moją grupę krwi przy ujemnym Rh badanie na obecność przeciwciał anty-Rh
-aktualne badania ( tu muszę skonsultować jakie dokładnie prócz moczu, morfologii, WR)
-karta ciąży!!!!!
-NIP pracodawcy

II. Higiena

- wielkie podpachy:)) nawet 2 paczki po 10 szt np Bella Mamma ( różowe opakowanie), Canpol, czasem kupują Teny
-płyn do higieny intymnej - ja zamierzam wziąść do szpitala małe  ( 50-75 ml)opakowania dostępne w Rossmanie albo wystarczy podróżne pojemniki do kupienia w drogeriach, Ikei czy innych sklepach- szkoda miejsca w torbie na butle 200 czy 300 ml na 2-5 dni w szpitalu
-ręczniki 2-3 szt najlepiej ciemne
-krem do podrażnionych brodawek -warto posiadać nigdy nie wiadomo jak zareagują np Bepanthen, Medela, Maltan,Linoderm mama, Mustela,Palmers- ja stawiam na Bepanthen i możliwości stosowania go do pupy szkraba i do podrażnionych brodawek
-pasta i szczoteczka do zębów
-wkładki laktacyjne np Canpol (mój wybór), Johanson baby, Bella itp
-podkłady higieniczne na łóżko- podobno można je swobodnie dostać na oddziałach ale w razie czego nie zaszkodzi mieć jak by nie było- np Tena 60x90 5 szt, Canpol,
-papier toaletowy bo papieru NIGDY za wiele w SZPITALU
-ręczniki papierowe -polecane do osuszania krocza
-ewentualnie chusteczki do higieny intymnej -chociaż mnie jakoś nie przekonują

III. Ubrania Ja

-koszula nocna do karmienia 2-3 szt - najlepiej jedna gorsza ( lub jakiś długi t-shirt) do porodu - prawdopodobnie w 100% pójdzie ona/on out po porodzie.
-biustonosz do karmienia 2 szt
-majtki siatkowej np Canpol, Haartman, BabyOne, Horizon- kupiłam ale na wszelki wypadek wkładam do torby zwykle bawełniane
-bluza/ szlafrok
-kapcie/klapki pod prysznic
-laktator (ewentualnie można dokupić jeśli będzie potrzeba lub wypożyczyć w szpitalu jak jest możliwość)

IV. Dla Młodego

-paczka pampersów- dla wcześniaków nawet są zerówki lub standardowe jedynki 2-5 kg pakowane są po ok 30 parę szt
-pieluchy tetrowe kilka
-body lub koszulki bawełniane 3-4 szt
-pajacyki/kaftaniki/śpiochy 3-4 szt
-czapeczki 2-3 szt
-skarpetki 2-3 par
-niedrapki 2-3 pary
-kocyk
-chusteczki nawilżane paczka powinna wystarczyć
-ręcznik z kapturkiem ale zwykły też może być
-szczotka do włosów
-oliwka
-krem do pupy np Alantan, Bepanthen, Linomag, Emolium, Sudocrem  itp do wyboru :)))
-mydełko łagodne do wyboru
- ewentualnie mleko chociaż zawsze można kupić bo w większości szpitali albo jest w budynku albo obok apteka (Bebilon, Nutramigen, Hipp, Enfamil, NAN

V. Inne

 -leki zażywane
- pieniądze
-sztućce
-kubek
-ew herbatka laktacyjna
-woda mineralna
-ewentualnie według potrzeb dla siebie krem do twarzy, rąk, coś do oczyszczania twarzy plus waciki, płyn do mycia, szampon nawet jakaś próbka lub mała podróżna butelka ( ja stawiam w razie czego na suchy szampon w torbie :P), szczotka do włosów, gumka, spinki, okulary, chusteczki higieniczne, pomadka do ust, lusterko choć może nie każdy będzie chciał w szpitalu na siebie patrzeć:))hihi
-książka/ gazeta

 Pamiętajmy aby nie używać perfum ani perfumowanych rzeczy. Warto wyprać nawet swoje rzeczy w hipoalergicznym proszku bez zapachu.

Warto przygotować w domu dla męża/partnera/osoby bliskiej dodatkowo rzeczy na wyjście dla siebie i dziecka
-rożek/śpiworek/ kocyk w zależności od pogody
-fotelik do transportu dziecka
-ubranka na wyjście w zależności od pory roku
-ubrania dla siebie coś wygodnego nie krępującego ruchy, buty, kurtka też wszystko w zależności kiedy poród.

DOM

 I.Higiena

-coś do kąpieli np mydełko lub emolient lub płyn
-krem do pupy
-octenisept na wszelki wypadek do odkażania albo kikuta albo rany po cesarce
-sól fizjologiczna do noska lub/i oczu
-oliwka/ balsam do ciała
-chusteczki nawilżające lub płatki do przemywania pupy wedle wygody
-pieluszki tetrowe ( więcej jeśli zamierzamy stosować je zamiast pamperów jednorazowych)
-pieluszki flanelowe
-pampersy jednorazowe
-gruszka lub aspirator
-szczotka
-nożyczki zaokrąglone
-ręczniki kąpielowe 2-3 szt
-termometr do wody lub elektroniczny do wody i do czoła
-wanienka polecają róże dużo osób chwali z Ikei ja się będę kierować wielkością czyli im większa tym lepsza:))
-przewijak na łóżeczko lub na komodę
-proszek do prania dziecięcych ubranek np Jelp, Lovela, Biały Jeleń, lub płatki mydlane

II. Sen

 -łóżeczko
-materac do wyboru gryka-kokos-pianka, pianka (poliuretanowej, termoelastyczny), kokosowy, lateksowy, łuska gryczana, bonellowy ) do wyboru
-poszewka na kołdrę/kocyk i poduszkę ( ja mam na razie jedna parę dokupię w późniejszym czasie bo zamierzam wogóle nie korzystać z poduszki przynajmniej na początku do do kołdry to ewentualnie zawsze można obleć kocyk)
-rożek/ śpiworek
-prześcieradła z gumka miękkie 2-3 szt na zmianę
-ewentualnie jeśli ktoś chce ochraniacz na szczebelki

III. Karmienie 

 Na razie nie zaopatruję się gdyż chce karmić piersią ale jak coś warto pomyśleć o:
 -butelkach 2-3 szt różnej pojemności
-smoczki do butelek
-podgrzewacz do pokarmu ( mamy chwalą ale jak coś może też być mikrofala albo garnek i ugotowana woda jak za starych czasów:))
-szczotki do czyszczenia butelek i smoczków
-ewentualne termoopakowania na wyjścia
-wkładki laktacyjne
-laktator ręczny lub elektryczny różen przedziały cenowe od 80 zł w górę np Medela, Canpol, Baby One, Avent, Lovi, można kupić pojedynczo sam laktator albo całe zestawy z butelkami woreczkami itp.
-pojemniki do przechowywania mleka/ woreczki do mrożenia

IV. Ubranka rozmiar oczywiście w zależnosci od wielkości dziecka, dla wcześniaków są malutkie 44 cm, zazwyczaj dostępne rozmiary standoardowe od 56cm. Pamiętajmy że dzieci szybko rosną:)))

- śpioszki
-body z krótkim rękawem
-body z długim rękawem
-pajacyki
-sweterki/ kaftaniki
- czapeczki
-skarpetki
-niedrapki
-kombinezon jeśli zima
-rękawiczki, szaliczek
-sukieneczki
-dresy
-spodnie
-leginsy
-butki

 i  inne wedle upodobania do płci dziecka

V. Transport

- wózek ( ja się decyduje na 2w1 lub 3w 1 z fotelikiem dobrze że jeszcze czas mam bo zdecydować się nie mogę miedzy Adamexem a Bebetto :/), warto szukać wózka z dodatkami choć nie wiadomo czy bedę wszystkie potrzebne np parasolka, moskitiera, folia p/deszczowa, ochraniacze na koła, uchwyt na wodę/sok/kubek z kawą.
-fotelik samochodowy

VI. Dodatkowo w zależności od potrzeb

-podkłady na łózko ( dla mamy lub dziecka lub na wyjscia)
-niania elektroniczna
-monitor oddechu
-poduszka do karmienia
-smoczki
-komoda/szafa
-leżaczek/karuzela do łóżeczka/mata edukacyjna- ja się wstrzymuję na razie z zakupem takich rzeczy ale mam w zamiarze takie posiadać nowe lub używane
-organizer na łóżeczko- posiadam i myślę, że to fajna sprawa zobaczymy jak się sprawdzi:)

To na razie tyle co mi przychodzi do głowy choć nie wszystkie rzeczy mam lub bedę mieć bo są takie które uważam za niepotrzebne lub wyjdzie w praniu czy są mi potrzebne.

Jeśli któraś z mam chciała by coś dodać to zapraszam do komentarzy. Chętnie przyjmę też wiadomości od mam które rodziły w Narutowiczu w Krk.


Pozdrawiam z Krakowa

coraz większy Szaruś:))

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Mój ulubieniec: Bambusowy puder

 Wracam po kilku dniach ciszy...Wszystkiemu winna pogoda jakaś taka nie zachęcająca do niczego, później zepsuta klawiatura w laptopie:/ ( dzięki Mężu za naprawę) a na końcu ogólne samopoczucie. Ale już jestem i zabieram się do pisania. Tematów w czasie tej ciszy w mojej głowie multum więc mam nadzieje, że wszystkie pojawią się na blogu.

Dziś słów kilka na temat mojego osobistego najlepszego pudru jest moim Hitem zresztą w necie też:) Mowa o pudrze bambusowymhttp://www.biochemiaurody.com/sklep/powder-bamboo.html.






Jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej i moją zmorą jest  błyszcząca strefa T po jakimś czasie a w dni słoneczne jeszcze szybciej i niestety nie każdy puder daję sobie z tym radę na taką długość czasu jaką ja bym sobie życzyła postanowiłam zakupić za 14,90  plus przesyłka to małe cudo.

Oczywiście było mi bardzo trudno zakupić tylko jedną rzecz z tej strony ale udało się i przyleciała do mnie w tempie ekspresowym malutka paczuszka.  W prawdzie puder zakupiłam w tamtym roku ale dopiero teraz w ciąży zdecydowałam się go wypróbować. Małe pudełko 50 ml zawiera zmikronizowany ( do 5 mikronów) pyłek łodygi bambusa z Indii. Jego łodyga zawiera krzem (krzemionkę) która jest znana ze swoich właściwości matujących i pochłaniających sebum. Pyłek jest biały i puszysty ale nie zostawia białego nalotu na skórze a wręcz przeciwnie świetnie się w nią wtapia.

Puder wypróbowałam w okresie jak były temperatury powyżej 30 stopni w Krakowie przez kilka dni i w dni parne i spisał się świetnie. Nałożony na koniec albo pędzlem albo puszkiem ( niestety nie dołączony do opakowania) na puder płynny w strefie T rano trzymał się cały dzień  co było dla mnie super wynikiem bo wiekszość pudrów drogeryjnych trzymała się w taką pogodę max 3-4 godzin a tu efekt matu przez cały dzień. WOW!! Ważne dla mnie było też, że nie zapycha skóry. Nie pojawiły się kolejne niespodzianki a nawet zaczęły znikać szybciej te które się wcześniej pojawiły. Puder można używać osobno albo właśnie nakładać go na samym końcu w celu wykończenia makijażu.




Dla mnie miano na miano Hitu zasługuję w 100% i jeśli go skończę przed data ważności to napewno zakupię kolejne opakowanie. Jest świetną i tańszą alternatywą dla pudrów mineralnych. Polecam posiadaczką głównie skóry mieszanej i tłustej ale tak naprawdę może być stosowany dla każdej z Nas i na dodatek dla ciemnej karnacji jaki jasnej.

Pozdrawiam

Szaruś:)

sobota, 13 czerwca 2015

A. może coś dla psa.....

Dziś trochę w temacie pracy trochę nie...Może kogoś równie mocno kuje w uszy, oczy to co puszczają w mediach...


Od kilku dni w internecie i w radiu i telewizji i w necie bombarduję mnie reklama cudu dla psów na wszystko...Psa nie mam ale postanowiłam pogrzebać w necie poczytać kto, co i dlaczego tak usilnie reklamuje te piguły dla psów.
Oczywiście pierwsze zostałam skierowana na stronę preparatu gdzie dowiaduję się są to "/.../wysokiej jakości preparaty uzupełniające codzienną dietę psa."  Pierwsza moja myśl, że już to gdzieś czytałam/słyszałam....
Buszując dalej dowiaduję się że mogę zrobić test aby się dowiedzieć jak się ma zdrowie mojego psa którego nie mam oraz jakie toż cuda są dostępne  (witaminy, sierść, stawy, trawienie, STRES???). Jednak nigdzie nie znalazłam informacji kto to cudo produkuje. 
Z pomocą przyszła informacja,że możne je dostać w Rossmanie ( ufff jak dobrze,że nie w aptece choć oczywiście wiele leków dla ludzi są stosowane dla zwierząt i w aptece zrealizujemy recepte wystawiona przez weterynarza) zajrzałam na ich stronę i tam dopiero udało się dowiedzieć,że producentem tego CUDA jest nie kto inny jak moja znienawidzona firma przez farmaceutów z Pabianic:////  shit. No to pięknie. Czyżby wyczerpały się preparaty które można wymyśleć dla ludzi???????  
Ogólnie firma potrafi wymyśleć preparat (SUPLEMENT DIETY!! NIE LEK) dla każdego i na wszystko wystarczy policzyć na ich stronie ile mają CUDÓW w swoim asortymencie. Zawsze jak przychodziła poczta do apteki z napisem tejże firmy zastanawiałam się z ludźmi z pracy co tym razem wymyślili....

Jak tylko widzę/ słyszę reklamy cudów firmy A. zmienam kanał, stacje, stronę.

Pozdrawiam
Szaruś

wtorek, 9 czerwca 2015

Czytadełka....



Czy wiecie że Polak kupuję przeciętnie 1,5 książki rocznie a nasi sąsiedzi Czesi:///
Ale może mniej wydajemy na książki ale często je pożyczamy z bibliotek czy znajomych?

W związku z pogodą mało sprzyjającą spacerom w ciągu dnia ;/ i wychodzeniem dopiero wieczorami kiedy da się troche oddychać, nie praży słońce i jest przyjemniej mój dzień spędzam w chłodnym mieszkaniu z książkami.... Uwielbiam czytać ale był okres kiedy ciężko było znaleźć na to czas i ochotę bo już po pierwszej stronie ze zmęczenia usypiało się;/
Teraz za to czytam 3 na raz w zależności od nastroju :))) a co!!

Pierwsza lekki poradnik "Jak dbań o włosy poradnik dla początkującej włosomaniaczki" - Anna Kołomycew- kupiona na wielkiej promocji z ciekawości i nagłego zainteresowania włosami. Podczytuję blog autorki www.anwen.pl i często łapie się na tym co robię zle więc przy gorszym humorze podczytuje ją. Podoba mi się wprowadzenie od najprostrzych rzeczy typu rodzaj włosów, szamponów pielęgnacji.  Na razie jestem w połowie ale dość przyjemnie się ją czyta.

Drugi też poradnik to "W oczekiwaniu na dziecko" Heidi Mirkoff i Sharon Mazel. Również kupiony na promocji :PP ----> kochamy promocje!!!!!! Wielgaśna książka 623 strony, podzielona na 7 części z czego dużą cześć stanowi opis każdego miesiąca ciąży po kolei. Jest też kawałek dla ojców  ( hihi) i na temat chorób w ciąży. Książkę na początku do określonego miesiąca czytałam wciągnięta ( bo wszystko było nowe) , a teraz czytam na początku danego swojego miesiąca ciąży co ciekawego piszą o nim i co nowego mogę się spodziewać . Fajny zbiór informacji dla początkującej przyszłej matki.

Kolejna "Projekt matka" Małgorzaty Łukowiak jest w temacie drugiej książki ale jest to coś innego...Opowiadanie o nagłej chęci posiadania przez trzydziestoparoletnią parę dziecka ( a nawet bardziej jej niż jego) opisana w formie krótkich notatek. Jestem na początku więc myślę że więcej napisze jak dojdę do końca bo wciąga. Wspomnę że książka jest na podstawie bloga zimno.blog.pl - wyróżnionego tytułem bloga roku 2009.

 Po ich  skończeniu mam jeszcze m.in. Igrzyska Śmierci cała serie ( może zdążę przed wejściem do kin ostaniej części z trzeciej książki) i  Jo Nesbo ale jakoś Czerwone gardło mnie przystopowało ale bardziej chodzi mi o tematykę niż to jak jest napisane. No zobaczymy co z tego wyjdzie.

Przy okazji polecam księgarnie internetowe z których korzystam najczęściej:


Warto polować w necie bo czasem naprawdę można kupić książkę w cenie którą wydalibyśmy na słodycze:))) a tak trochę zaoszczędzimy na tłuszczyku na lato:)))

pozdrawiam 
Szaruś

p.s. zdjęcie moje:))osobiste

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Mały dołek.....

Dzisiaj bardzo krótko i bez konkretnego tematu....Cały długiiiii weekend spędziłam w chłodnym miejscu ...w mieszkaniu klimat nie sprzyjał mi wyjściom w czasie dnia....ponad 30 stopni, więc jedynie szybkie zakupy z rana i siedzenie i odpoczywanie  i zajadanie się pysznymi truskawkami, buszowaniem po blogach, czytanie opinie innym o tym co przydatne dla Szkraba i ogólne obijanie się ( czytanie, oglądanie, jedzenie)))).\

Zainteresowała mnie ostatnio strona Canpola babies gdzie prócz poczytania na temat ich produktów można i opinie  innych to jeszcze można coś przetestować....Wrzucam link dla chętnych (http://canpolbabies.com/pl/blogosfera)

Ogólnie jestem w fazie nic mi sie nie chce i mam wszystko gdzieś...i wszystko mnie albo wkurza albo wzrusza ( Hormony:/) więc mam lekki przestuj postami brak weny i wogóle dupa..... Mam nadzieje ze na dniach mi przejdzie i wkoncu coś sklecę konkretnego.

Pogoda dziś w sam raz na spacer nie jest gorąco od słońca ale za to chyba zbliża się jakaś zmiana pogody bo łeb boli:///

I tak źle i tak nie dobrze:))

Pozdrawiam

Szaruś


wtorek, 2 czerwca 2015

Moje nowości....



Dziś bardzo krótko bo pięknie na polu trzeba korzystać...

No i w końcu piękna pogoda za oknem....spacer spacer i kilka nowości u mnie bo tak się kończą moje spacery:) Chyba powinnam brać tylko klucze i telefon a nie cała torebkę z kartą i kasą....


Związku z promocjami z okazji dnia Matki nie mogłam z nich nie skorzystać bo naprawdę było by szkoda..

Bioderma Hydrabio Leagere- z tej z serii mam tylko maseczkę ale jeszcze nie doczekała swojego czasu a krem akurat mi się przyda jak zawsze:))) zreszta w cenie prawie 4 krotnie niższej niż normalnie kosztuje to naprawde mogłam zrezygnować z czegoś.

Eucerin Olejek pielęgnacyjny to akurat kupione na zapas 2 opakowania bo 2 w cenie 1 to ciężko było zrezygnować:))




Lumene Gel effect lakier do paznokci- mimo że tą  fińska markę znam to jakoś nigdy nic nie kupiłam z jej szafy a związku z wyprawą do ulubionej drogerii Pigment zaszłam przypadkiem i oczywiście były też dodatkowo przecenione to postanowiłam wypróbować... z kolorem miałam problem ale wkońcu postawiłam na piękny pomarańczowo-oranżowy. Już wypróbowany ale o tym kiedyś napisze ale na razie super się spisuję:)

Celia matujący podklad korygujący nr 01 Ecru- skuszona dobrymi opiniami na blogach i wiżażu postanowiłam sprawdzić. Prawdopodobnie już raczej jesienią lub zimą ze względu że może być już za ciężki na lato. Cena idealna :))

No i mój faworyt Olej Tamanu  nierafinowany od kilku dni próbuję i jest super. Ale zapewne będzie coś osobnego o tym małym cudzie:)

A związku że uwielbiam maseczki i peelingi to skusiłam sięna dobrze mi znany zestaw peeling i maseczka w małej poręcznej saszetce Evelline





A z maja jeszcze kilka rzeczy z Rossmanowskich wycieczek:

Moje ulubione Ziaje klasyczna dwufazówkę niebieską i zieloną oliwkową postanowiłam zamienić na Bourjois płyn dwufazowy do demakijażu. Opinie ma dobre wypróbujemy a dodatkowo jest większy a cena przyjemna bo 8 zł ( 40% na preparaty do twarzy na Dzień Matki ).



Promocję Rossmana na oczy/twarz/paznokcie oczywiście nie przeszła mi koło nosa więc mały zapas nowych skarbów jest:)) Na zdjęciu tylko paznokcie bo z oczy był tylko nowy tusz Maybelline Lash Sensationa czarny a z twarzy podkład na który nie mogłam się dlugo zdecydować ze względu na cenę bo opinie i działanie rzeczywiscie super a mowa o dr Irenie Eris Provoke Matt Fluid Ivory 210 oraz Wibo Diamond Illuminator rozświetlacz prasowany.



Wibo Chick Matte nr 5 zadowolona po pięknym nr 2, Wibo zestaw lakier do paznokci plus brokatowy top coat nr 1, Wibo Hello Summer nr 1, Lovely Butterfly Colours Neonowy lakier nr 2, Maybelline Super Stay Gel nail Colour 7 days nr 286, Sally Hansen Instant Cuticle Remover preparat do usuwania skórek oraz Golden Rose Rich Color 07 - to akurat nie Rossman ale też promocyjny:).

Przy okazji szkolenia w okolicach Galerii Kazimierz odwiedziłam Nature gdzie zresztą też była promocja:)) Kocham promocje:)))))) Tam wpadły mi w ręce z Catrice Prime and Fine Pore refining anti-shine base- wykładzająco-matująca basa oraz Catrice Prome and Fine matujący podkład w kompakcie wodoodporny .


Jak widać trochę tego jest a jeszcze jestem na wykończeniu zaczętych rzeczy ale mam nadzieje, że szybko się za nowości zabiorę :)

Kończąc słyszę że gdzieś grzmi ale chyba bokiem poszło :))) YUPIIII:)))

Pozdrawiam
Szaruś

Zdjęcia moje osobiste:)))