środa, 30 grudnia 2015

Podsumowanie 2015

(zdj:http://tapety.joe.pl/tapeta/artystyczne/inne/piekne-sztuczne-ognie.jpg)


No i nadszedł czas kiedy żegnamy stary rok 2015 i witamy nowy 2016.
Czas na podsumowania. 

Dla mnie ten rok był super....zaczęło się od stycznia moich urodzin a kilka dni później od pozytywnego testu i tych cudownych dwóch kresek na nim....
To był piękny początek roku.
Następnie nadszedł czas zastanowienia się nad życiem, jak przeorganizować swoje tak tak w końcu czas nadszedł aby pomyśleć o swoim życiu a dokładnie Naszym ...Moim, Męża i małego Groszka wtedy.
Była to rewolucja dla mnie bo zazwyczaj wszystko ustawiane było pod Babcie i jej potrzeby i reszty domowników, nasze schodziły na koniec.

Nadszedł czas remontu, przeprowadzki i oczekiwania na Małe Szczęście...kompletowanie wyprawki, zakupy piękny czas, piękny brzusio którego bardzo mi brakuje przyzwyczaiłam się do niego mimo że momentami było ciężko przede wszystkim w to upalne lato...ale to wie może będzie kolejny brzusio kiedyś:))))

I po wakacjach nadszedł ten czas 22 września....pojawił się Maksymilian Nasze największe Szczęście jakie mogliśmy sobie wymarzyć. Nasz prezent ślubny.Nasz Skarb.
Nigdy w życiu nie myślałam że będę wstanie tak oddać się takiej małej istotce, która jest uzależniona ode mnie całkowicie.
I tak minęły 3 piękne miesiące 24 h z Młodym. Na szczęście jest grzeczny i mam nadzieje że mu tak zostanie długoooooo:))))

W sumie cały ten rok został podporządkowany Maksiowi on była najważniejszy. Pojawił się też blog choć na razie lekko kuleje mam nadzieje że uda się aby 2016 obfitował w ciekawe wpisy.


A Wy robiliście już podsumowanie starego 2015 roku?? Jak nie to zostało Wam niewiele czasu....warto zrobić swoje podsumowanie sprawdzić co z tych rzeczy o których marzyliście spełniły się.
Moje spełniły się w 100% i mam nadzieje że kolejne na nowy 2016 rok również się spełnią w całości.

Dlatego na ten Nowy Rok 2016 życzę każdemu aby był to rok pełen spełnionych marzeń, szczęśliwy pełen radości miłości aby każdy mógł powiedzieć za rok o tej porze :tak ten rok był udany dla mnie. Aby omijały Was nieszczęścia i aby dopisywało Wam zdrowie.
Szczęśliwego Nowego Roku :)) Szampańskiego Sylwestra!!!!

Szaruś

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Nowy blog ulubiony...

Hej

dziś szybka informacja o moim nowym czytanym blogu.Młody śpi-odsypia chyba wczorajszą imprezę rodzinną-chrzest:))

Polecam aby w wolnej chwili zajrzeć www.potejstronielustra.pl -blog głównie kosmetyczny jak się reklamuje Ania. Lubie zajrzeć, przeczytać recenzję i popatrzeć na te wszystkie dobroci kosmetyczne które pięknie pachną i pięknie wyglądają a zawsze coś mi się uda znaleźć dla siebie a później się dziwie ze szafka z zapasami kosmetycznymi nie chce się domknąć:)) Napisane prosto, ciekawie i szczerze bez zbędnych farmazonów dla producentów:)) i za to Ani dziękuję bo już nie jeden kosmetyk polecany jest u mnie :)

Świetne do czytanie w czasie nocnego karmienia aby nie usnąć:)) wciąga i najczęściej wracam często do wcześniejszych postów.

Dodatkowo można w rozdaniu Mikołajkowym  ( 6.12-20.12)wygrać kilka świetnych kosmetyków i  śliczny świąteczny kubek ((kocham kubki -już całą szafkę mam w nich a i tak zawsze z zakupów przynoszę coś nowego:))) Świetny zestaw na prezent dla bliskiej osoby lub dla siebie.
Obecnie testuję te słynne woski...już pokochałam choć na razie pachnie u mnie tylko jednym zapachem.

Jeśli ktoś chętny to zapraszam w imieniu Ani:))



Miłego czytania

Pozdrawiamy Szaruś i śpiący mały Szaruś:))

wtorek, 1 grudnia 2015

Leki a karmienie piersią

Dziś temat na czasie bo pogoda coraz bardziej jesienna wieje,pada, szaro buro a w koło wirusy, bakterie, choroby....
Jak karmiąc piersią zażywać leki??

Rodząc dziecko było dla mnie logiczne, że będę starała się karmić piersią jak najdłużej. Na szczęście nie miałam mimo cesarskiego cięcia problemu z pokarmem ani z tym, że mały nie chciał ssać. Wręcz przeciwnie po 2-3 godzinach po cesarce położną przyniosła mi Maksia i spróbowałam mimo małej mobilności przystawić go do piersi i od razu pięknie ssał. Co zostało mu do dziś i mam nadzieje, że długo będę mogła go karmić mimo, że w jakiś sposób mnie to ogranicza. Ale uwielbiam to bliskość z dzieckiem i ten czas kiedy mogę się na chwile wyłączyć.

W związku, że karmię piersią chciałam napisać kilka słów o lekach i karmieniu....Zaczynamy:)

Po pierwsze większość leków można stosować karmiąc piersią. Należy zawsze na wizycie lekarskiej poinformować lekarza, że karmimy naszą pociechę  wtedy lekarz może dobrać dla nas najlepszy i najbezpieczniejszy dla malucha lek.

Polecam stronę Centrum nauki o laktacji http://www.kobiety.med.pl/cnol a tam znajdziecie Laktacyjny Leksykon Leków. Jest on aktualizowany co dwa lata i można sprawdzić do jakiej kategorii ryzyka laktacyjnego wg Prof. Hale'a należy lek (L1 najbezpieczniejsza L5 Szkodliwa).

Jeśli macie chwile warto kliknąć i poczytać Kwartalnik Laktacyjny też dużo cennych informacji i życiowych problemów innych dziewczyn karmiących piersią.
 http://issuu.com/kwartalniklaktacyjny/docs/kwartalnik_laktacyjny_7__3__2015_wr


Po drugie każdy stosowany lek należy skonsultować z lekarzem,farmaceutą lub położną/doradcą laktacyjnym. Nie należy stosować leków na własną rękę. Starać się równocześnie jeśli oczywiście jest taka możliwość ograniczyć leki do minimum - suplementy diety i zioła też.

Po trzecie niektóre postaci leków trudniej przenikają do pokarmu matki np czopki,wziewy, globulki, maści. Warto więc z nich korzystać.

Po czwarte nie zażywać leku w większej dawce niż przepisał lekarz a nawet stosować najniższe dawki. Czasem polecają stosować lekarze leki które są dla dzieci.

Po piąte leki najlepiej podawać zaraz po karmieniu czy przed długą przerwą w karmieniu ( czas nocny czy jeśli dziecko przesypia dłużej w ciągu dnia). Należy ograniczyć karmienie nawet do 1,5 godziny po przyjęciu leku ze względu na jego najwyższe stężenie w tym czasie w mleku.

Ważna w czasie karmienia jest obserwacja czy nie występują działania niepożądane  u dziecka ( wysypka, gorączka, spadek apetytu,biegunka, wymioty ....itp). Natychmiast należy skonsultować się z lekarzem.

Taki skrót mam nadzieje że komuś się kiedyś przyda:))

Pozdrawiamy w ten senny i wietrzny dzień z Maksiem chuściochem:))
Szaruś:)