czwartek, 14 maja 2015

Szybka recenzja: Iwostin Sensitia Zero bezpieczny krem kojący

Miało być inny post ale powiem szczerze pogoda i samopoczucie mnie jakoś nie rozpieszczało więc uznałam, że będzie dziś coś prostego szybkiego i krótkiego bo dodatkowo dzisiejsza pogoda nie pozwala na spacer;/

Wracając do kremu trafiłam na niego w zakamarku pełnym kosmetyków do zużycia robiąc mały przegląd i data była koniec kwietnia 2015...Ciekawa byłam ile już spędził i czekał na tą chwile:)) ale udało się został zużyty <sukces>.

Sensitia Zero według producenta to seria przeznaczona dla skóry nadwrażliwej, alergicznej,podrażnionej. Ma działanie kojące, łagodzące podrażnienia oraz zaczerwienienia. Długotrwale nawilża i wspomaga regeneracje naskórka.

Wielkim plusem składu jest ZERO parabenów, ZERO barwników, ZERO środków zapachowych oraz ZERO alkoholu.


Składniki aktywne ze strony producenta [iwostin.pl]:

  • Iricalmin
    Długotrwale koi i łagodzi podrażnioną skórę oraz regeneruje ochronną barierę lipidową naskórka, przywracając komfort i optymalny poziom nawilżenia.
  • PleraSan® CH
    Aktywuje najważniejsze komórki odpornościowe skóry odpowiedzialne za regenerację naskórka. Zmniejsza rumień i ogranicza reakcję zapalną skóry.
  • Fucogel®
    Długotrwale wiąże wodę oraz nawilża naskórek. Tworzy ochronny film, zabezpieczający przed transepidermalną utratą wody z naskórka (TEWL).
  • Masło shea *
    Łagodzi podrażnienia i przywraca elastyczność naskórka. Chroni i wzmacnia cement międzykomórkowy oraz płaszcz hydrolipidowy skóry.
  • * dotyczy bogatej konsystencji

W związku z akcją szybkie zużycie wykorzystałam go do twarzy na noc oraz do nawilżania nóg po kąpieli i depilacji i czasem do rąk ( bo szybko się wchłania i nie kleił)
Jak wiadomo skóra w ciąży potrafi płatać figle tak też było...Na twarzy pojawiło się ściągnięcie skóry które nigdy wcześniej nie występowało. Nogi po depilacji to nie tyle że suche swędzące to jeszcze zaczerwienione :/  Więc Sensitia Zero powinna się tu pięknie sprawdzić.

Rzeczywiście zgadzam się ze wszystkim co pisze producent. Skóra po nałożeniu jak by chłonęła krem i najważniejsze że nie swędziała bo to uczucie nie daję spokojnie spać. Ukoił ją w 100%. Skóra po krótkim czasie stała się nawilżona sprężysta i jak by odbudowana. Konsystencja kremu jest lekka ( mimo że miałam konsystencje bogatą) nie ciężka ale ze względu że nie przepadam za stosowaniem kremów innych niż ulubione matujące pod podkład więc uznałam że skóra w nocy bardziej skorzysta z niego.



Opakowanie  (z info na opakowaniu nowe bezpieczne opakowanie) proste z bardzo wygodną pompką która dozuje odpowiednia ilość i nie zostawia nadmiaru na niej.
Zapachu nie ma i ten 'bezzapach' jest przyjemny:)

Cena ok 36 zl /50ml no chyba że trafi się na jakąś fajną promocje:)


Ogólnie krem spełnił swoją funkcję i na pewno jeśli będą się pojawiły problemy skórne jak te co miałam to chętnie go ponownie zakupie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz