Dziś słów kilka na temat mojego osobistego najlepszego pudru jest moim Hitem zresztą w necie też:) Mowa o pudrze bambusowym z http://www.biochemiaurody.com/sklep/powder-bamboo.html.
Jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej i moją zmorą jest błyszcząca strefa T po jakimś czasie a w dni słoneczne jeszcze szybciej i niestety nie każdy puder daję sobie z tym radę na taką długość czasu jaką ja bym sobie życzyła postanowiłam zakupić za 14,90 plus przesyłka to małe cudo.
Oczywiście było mi bardzo trudno zakupić tylko jedną rzecz z tej strony ale udało się i przyleciała do mnie w tempie ekspresowym malutka paczuszka. W prawdzie puder zakupiłam w tamtym roku ale dopiero teraz w ciąży zdecydowałam się go wypróbować. Małe pudełko 50 ml zawiera zmikronizowany ( do 5 mikronów) pyłek łodygi bambusa z Indii. Jego łodyga zawiera krzem (krzemionkę) która jest znana ze swoich właściwości matujących i pochłaniających sebum. Pyłek jest biały i puszysty ale nie zostawia białego nalotu na skórze a wręcz przeciwnie świetnie się w nią wtapia.
Dla mnie miano na miano Hitu zasługuję w 100% i jeśli go skończę przed data ważności to napewno zakupię kolejne opakowanie. Jest świetną i tańszą alternatywą dla pudrów mineralnych. Polecam posiadaczką głównie skóry mieszanej i tłustej ale tak naprawdę może być stosowany dla każdej z Nas i na dodatek dla ciemnej karnacji jaki jasnej.
Pozdrawiam
Szaruś:)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz